czwartek, 23 maja 2013

Rozdział 7

W końcu dojechaliśmy do domu chłopców. Domu? To nie było dobre określenie... To była największa i najładniejsza willa jaką w życiu widziałam. Jako pierwsza wysiadłam i zaczęłam oglądać otoczenie. - Jak tu pięknie - westchnelam. - Dzięki - powiedzieli chórem. Tylko Zayn stał bez słowa i mi się przypatrywal. - Oglądamy film! - krzyknął Lou biegnąc w stronę domu. - Bierzemy pokój Zayna bo telewizor w salonie się zepsuł. Niall koce, Harry picie, Liam popkorn, Zayn posprzataj. Lucy czuj się jak u siebie. A teraz pomoż mi wybrać film! Wszyscy zrobili to co powiedział Louis. Wybór padł na "Egzorcyzmy Emily Rose" mimo że boję się horrorów. Kiedy Louis otworzył drzwi do pokoju Zayna zaniemowilam. Miał największe łóżko jakie w życiu widziałam. Chłopcy juz leżeli, a dla mnie zostało miejsce pomiędzy Harrym a... Zaynem. "Trudno" pomyślałam ściągając buty i wchodząc do łóżka. Podczas filmu okazało się że Loczek boi się horrorów o wiele bardziej niż ja. Co pięć minut zamykał oczy i wtulal się w moje ramię. Film rzeczywiście nie należał do najlagodniejszych. W końcu chyba zasnelam, wyczerpana wydarzeniami tego dnia. Obudziłam się kiedy pierwsze promienie słońca wpadły do pokoju. Poczułam, że moja poduszka porusza się rytmicznie w dół i w górę. Zdałam sobie sprawę że czyjeś ramię oplata moją szyję. Lekko otworzyłam oczy i zobaczyłam że leże na klatce piersiowej Zayna. Zayna który miał na sobie tylko bokserki. Nie wiedziałam co zrobić ale czułam się dobrze. Postanowiłam poudawac że śpię i myślałam o tym co właśnie robiłam. Przecież byłam z Chadem!! Po około 20 minutach poczułam że Zayn się obudził. Wolną dłonią lekko przeczesal moje włosy i musnal palcami mój policzek. Poczułam dreszcz na całym ciele. Zayn lekko podniósł głowę, pochylił się nad moim uchem i szepnął "Wiem że już nie śpisz". Otworzyłam oczy i postanowiłam udawać że nic się nie stało. - Hej - mruknelam zaspana - No dzień dobry - po raz pierwszy od kiedy go zauważyłam się uśmiechnął. - Co się stało? - zapytałam. - Wczoraj zasnelas podczas filmu i nie chcieli Cię budzic. Wszyscy poszli do siebie, a jako że to mój pokój to zostałem... - Przepraszam.. Nie powinnam.. - Ciii..- przerwał mi przykładając palec do moich ust. - Nie masz za co przepraszać. W sumie to nawet ciekawe rzeczy mówiłas przez sen. - Co?? - wiedzialam że mówię przez sen dlatego przestraszyłam się nie na żarty. - A to będzie moja słodka tajemnica. - uśmiechnął się tajemniczo. - A tak by the way wiesz że nie ma jeszcze 6? Zerknelam na zegarek na jego ręce. Miał rację, była 5:50. - No to nie moja wina że się obudziłam! - Masz rację. Ale nie chce mi się jeszcze wstawać. Położył się a ja zrobiłam to samo, tym razem jednak położyłam się obok niego a nie na nim. Zaczęłam zasypiać, kiedy Zayn mruknął jeszcze - Lucy.. - Tak? - Przepraszam, że wczoraj byłem taki niemiły, ale zerwałem z dziewczyną. - Dlaczego? - Zdradzala mnie.. - Przykro mi. - w myślach powiedziałam sobie jednak "On jest wolny", moje serce zaczęło fikac koziołki. "CHAD!" upomnialam się po raz kolejny. "Będę musiała do niego zadzwonić później". - Nie potrzebnie. Od dawna nam sie nie układało. - Mhm. -Ah i jeszcze jedno Lucy.. - Hm? - Lubie jak dziewczyna przez sen mówi o moich "czekoladowych oczach". Uśmiechnął się i odwrócił twarz w moją stronę. Byłam cała czerwona. - Dobranoc Lucy.

2 komentarze:

  1. Bardzo wciagnelo mnie Twoje opowiadanie :)
    Ale zlituj sie i wstawiaj rozdzialy czesciej !!!

    OdpowiedzUsuń